Budowanie turystycznej potęgi

Budowanie turystycznej potęgi

Wiele firm turystycznych w ostatnich latach upadło, co było smutnym elementem globalnego kryzysu finansowego. Szczególnie poważnie ucierpieli przewoźnicy i pośrednicy oraz hotelarze z Europy – co mogło by wysyłać sygnał, iż to europejska turystyka ma największe problemy. W rzeczywistości jednak oferta poszczególnych krajów ze Starego Kontynentu w ostatnich dekadach była wyjątkowo atrakcyjna i nic się pod tym względem nie zmieniło. Problemem był model biznesowy i nieudolne zarządzanie największymi biurami podróży. Po kilku latach trudów sami przedsiębiorcy jednak powróci do poprzednich przychodów a nawet zainwestowali w poprawę własnej infrastruktury. Nikt nie wątpi w to, że południowa Europa rozwija się pod względami turystycznymi w ekspresowym tempie. Nie ustają tam wydatki na coraz to nowocześniejsze atrakcje turystyczne, poprawia się infrastrukturę. Niektóre regiony jak złote piaski w Bułgarii czy Toskania we Włoszech, nie wymagają żadnej reklamy. Pojawiają się jednak stale nowe i coraz bardziej konkurencyjne kierunki podróży w Europie – szczególnie na północy tego kontynentu, gdzie Norwegowie razem z Finami wydają bardzo dużo pieniędzy i angażują mnóstwo sił na stworzenie unikalnych miejsc. Przyroda i środowisko naturalne skandynawskich zamożnych mocarstw stają się więc coraz większymi turystycznymi atutami.